Hej wszystkim! Dzisiejszy post będzie o... strachu. Właśnie tak! Boimy się różnych rzeczy, od ocen po to co będzie np. z naszą przyjaźnią. Raczej każdy się czegoś obawia, ale nikt nie mówi o tym na forum do ludzi. Tak jak np. radością z jakiejś rzeczy dzielimy się z innymi na Snapchacie, Facebooku to o strachu, złości i smutku nikt tam nie napisze, no bo po co? Gdyby każdy tak się zachowywał internet byłby zawalony takimi wpisami. Ale akurat w tym poście chcę się z wami podzielić sprawami, których się obawiam i mam nadzieję, że wy też to zrobicie to w komentarzach. Udzielimy sobie wirtualnego wsparcia i nie będziemy sami. Mam nadzieję też, że taki typ posta wam się spodoba. Pokazuje on, że nikt nie jest idealny.

Moim największym zmartwieniem w ostatnim czasie jest konkurs z fizyki. Czuję, że się staram, ale nie na tyle ile mnie stać. Nie umiem tego wyrazić, jest to specyficzne uczucie. Jak myślę o nim, a zazwyczaj nie są to dobre myśli, coraz bardziej opanowuje mnie strach, że jednak mi się nie uda. Niestety też bardzo mozolnie i ciężko idą mi próbne testy, a w porównaniu z koleżankami (nie powinnam się do nich porównywać, ale ciii...) wypadam najgorzej. Czuję się słaba, myślę o sobie, że nie dam rady i w ogóle nie mam szans, może to trochę nie prawda, ale jak się czegoś boimy to wymyślamy niektóre rzeczy, tak? Ale ja i tak nadal żyję w takim przekonaniu...
Kolejnym moim mini strachem są oceny. Jestem z siebie dumna, ponieważ zaczęłam się mniej nimi przejmować niż dawniej, ale też łatwiej mi je zdobywać lepsze od kiedy jestem w nowej szkole. Tak naprawdę nigdy się nie zmienię i jak bardzo dam rady uwziąć się na niektóre oceny, tak chyba pozostanie to do skończenie przeze mnie szkoły. Na koniec semestru oczywiście ostatnie sprawdziany i jak dostaniesz z nich 6 to będziesz mieć 6 na koniec i jak tu się nie zastanawiać nad tym co dostaliśmy i nie bać się, czy nam się uda. No ale oceny nie są przecież najważniejsze.
Ciągle strach związany ze szkołą, ale przecież nie tylko taki istnieje. Bardzo często mam tak, że z powodu jakiś wydarzeń boli mnie brzuch i nie chcę już uczestniczyć w tej imprezie/spotkaniu, wy też tak macie? Czasami boję się też występów na scenie z kółka teatralnego, ale to zdarza mi się już naprawdę dawno.
Tak o to chciałabym zakończyć tego posta. :) Mam nadzieję, że wam się spodobał. A wy macie rzeczy, których się boicie? Podoba wam się nowy wygląd bloga?

Moim największym zmartwieniem w ostatnim czasie jest konkurs z fizyki. Czuję, że się staram, ale nie na tyle ile mnie stać. Nie umiem tego wyrazić, jest to specyficzne uczucie. Jak myślę o nim, a zazwyczaj nie są to dobre myśli, coraz bardziej opanowuje mnie strach, że jednak mi się nie uda. Niestety też bardzo mozolnie i ciężko idą mi próbne testy, a w porównaniu z koleżankami (nie powinnam się do nich porównywać, ale ciii...) wypadam najgorzej. Czuję się słaba, myślę o sobie, że nie dam rady i w ogóle nie mam szans, może to trochę nie prawda, ale jak się czegoś boimy to wymyślamy niektóre rzeczy, tak? Ale ja i tak nadal żyję w takim przekonaniu...
Kolejnym moim mini strachem są oceny. Jestem z siebie dumna, ponieważ zaczęłam się mniej nimi przejmować niż dawniej, ale też łatwiej mi je zdobywać lepsze od kiedy jestem w nowej szkole. Tak naprawdę nigdy się nie zmienię i jak bardzo dam rady uwziąć się na niektóre oceny, tak chyba pozostanie to do skończenie przeze mnie szkoły. Na koniec semestru oczywiście ostatnie sprawdziany i jak dostaniesz z nich 6 to będziesz mieć 6 na koniec i jak tu się nie zastanawiać nad tym co dostaliśmy i nie bać się, czy nam się uda. No ale oceny nie są przecież najważniejsze.
Ciągle strach związany ze szkołą, ale przecież nie tylko taki istnieje. Bardzo często mam tak, że z powodu jakiś wydarzeń boli mnie brzuch i nie chcę już uczestniczyć w tej imprezie/spotkaniu, wy też tak macie? Czasami boję się też występów na scenie z kółka teatralnego, ale to zdarza mi się już naprawdę dawno.
Tak o to chciałabym zakończyć tego posta. :) Mam nadzieję, że wam się spodobał. A wy macie rzeczy, których się boicie? Podoba wam się nowy wygląd bloga?